**LOGAN**
Gdy dzwonek do drzwi odzywa się ponownie, piaskowobrązowe oczy Jipsee wędrują w górę, jej miękki, lekki jak piórko dotyk rozciąga się w rozcięciu mojego ręcznika, a jej paznokcie zaledwie muskają spód mojego kutasa. Moje plecy przeszywa skurcz, a ciało opada bezwładnie na komodę, gdy na nią patrzę. – O kurwa – wykrztuszam z siebie, a mój fiut nabrzmiewa od nasady po sam czubek tak szybko






