**SANDY**
Kąciki moich ust unoszą się, gdy popijam espresso – które swoją drogą smakuje jak płynna amfetamina – i kątem oka obserwuję, jak Wrench udaje, że moja odpowiedź nie robi na nim wrażenia.
Ale... jednak robi. *Bardzo*... a to samo w sobie sprawia, że twardnieją mi sutki i dodaje trochę więcej ciętości mojemu językowi, podczas gdy jego kurtka obsuwa się nieco niżej na moich nogach.
– Straża






