**LIEF**
Dźwięk niekontrolowanego śmiechu Rainiera dzwoni w telefonie przez kolejne dwie lub trzy *zmarnowane* minuty mojego życia, a ja jęczę: – Co, kurwa, jest takie cholernie śmieszne?
Więcej śmiechu, a potem: – Wybacz mi. Przepraszam. Przez chwilę myślałem, że słyszę, jak mówisz do mnie po *sukowatemu*. Mógłbyś powtórzyć to, co powiedziałeś, jeszcze tylko jeden raz?
– Naprawdę? – Z głośnym wes






