**LIEF**
Zaniosłem Polly do mojego domu nago.
Tak. Zgadza się.
Na golasa.
Co zabawne, tylko *troszeczkę* czułem się wtedy jak drapieżnik, ponieważ byłem na tyle sprytny, by skorzystać z tylnego wejścia.
Z drugiej strony, może to tylne wejście sprawia, że jest to o wiele gorsze... hmm... cóż... jebać... co się stało, to się nie odstanie.
Próbowałem ją odstawić, żeby się ubrać, ale zahaczyła mnie sw






