Strażnik pospieszył naprzód, niosąc przed sobą królewską poduszkę. Na poduszce spoczywała lśniąca, złota korona, której Daphne nigdy wcześniej nie widziała, ale była niemal pewna, że nie jest to korona księżniczki, ponieważ była znacznie mniejsza i mniej lśniąca.
Oburącz król Leonidas sięgnął po koronę. Wziął ją z najwyższym szacunkiem, a gdy to zrobił, jego głos znów przybrał na sile. „Mocą nadan






