Sadie wstała z łóżka, obserwując wciąż śpiącego męża. Spędziła kilka następnych minut, patrząc, jak unosi się i opada jego klatka piersiowa.
Jej własna pierś ścisnęła się z żalu. Zabrał ją do łóżka po jej emocjonalnym załamaniu i z czułością się z nią kochał. Jej ciało wciąż mrowiło, a serce pałało do niego miłością.
Gdyby tylko mogła dać mu dziecko. Niebiosa, proszę, pozwólcie mi począć dziecko.






