Wykąpana i ubrana w koszulę nocną księżniczka Kamara leżała w łóżku, a jej serce po raz pierwszy od bardzo dawna przepełniały radość i spokój.
Jej Callan... nie, Damian... wcale nie był chłopem, lecz księciem. Oswojenie się z tą wiedzą miało zająć trochę czasu.
Na dźwięk otwierających się drzwi otworzyła oczy. Damian stał w progu, ubrany w białą szatę z kapturem, z liną związaną w węzły z przodu.






