– A więc pozwól, że coś sobie wyjaśnię. Ty, mój królu, prawie straciłeś dawno zaginionego brata króla Sterling? – Królowa Izia, matka księżniczki Kamary, uniosła brwi na swojego króla.
Byli w jego komnatach. Król Valendy za swoim biurkiem, podczas gdy królowa siedziała na łóżku, obdarzając go spojrzeniem, które zdołało być jednocześnie aroganckie i eleganckie.
Król Valendy odchrząknął zmieszany. –






