Medyk przybył kilkanaście minut później i wcisnął Sadie do gardła więcej eliksirów nasennych. Podał jej też eliksiry na gorączkę i ból głowy.
– Jak z nią? – zapytała Bridget.
Starzec się zawahal. – Trzyma się, ledwie. Jej ciało zdrowieje, i mam nadzieję do niebios, że jej umysł również. Wciąż nie ma pewności, czy z tego wyjdzie. Musicie być przygotowane na najgo... –
Daphne gwałtownie podniosła gł






