KOCHANKA
Było południe, a Veronica była zmęczona czekaniem, aż król się obudzi. Sprawdzała, co u niego niezliczoną ilość razy, a rano nawet kilkakrotnie pukała, ale nie było żadnej odpowiedzi.
Cieszyła się, że jej areszt domowy dobiegł końca. Ostatnie trzy dni były piekłem, ale Veronica była gotowa przeprosić. Zamierzała przeprosić króla, że przesadziła, chłoszcząc jego niewolnicę. Musiała tylko r






