Och, Daphne, niczego nie potrafisz zrobić dobrze. Teraz tylko bardziej go rozzłościłaś, skarciła się w duchu.
Wreszcie skończywszy, wstała i zabrała wodę oraz mokrą szmatkę. Bez pośpiechu ją uprała i rozwiesiła na wieszakach na ręczniki w ogromnej łazience.
Komnaty króla przypominały mały świat. Było tu wszystko; można by tu z łatwością spędzić miesiące i postanowić nigdy nie wychodzić na słońce.






