Devon
Gdy Evelyn wyszła, natychmiast sięgnąłem po papierosy. Szybkim ruchem srebrnej zapalniczki odpaliłem jednego i wziąłem głęboki wdech, pozwalając, by dym wypełnił moje płuca, wpatrując się w panoramę Seattle. Rozmowa, którą musiałem odbyć z Edwardem, nie należała do przyjemnych, a ja grałem na zwłokę.
— Evelyn nie lubi, kiedy ludzie przy niej palą — odezwał się z tyłu Edward, a jego głos był






