Evelyn
Światło słoneczne przenikało przez zasłony, rzucając ciepły blask na moją sypialnię. Poruszyłam się powoli, a moje ciało było rozkosznie obolałe w miejscach, których nigdy wcześniej nie czułam. Wspomnienia zeszłej nocy powróciły lawiną — zaborczy dotyk Devona, jego szeptane obietnice, sposób, w jaki całkowicie mnie posiadł. Gorąc uderzył mi do policzków, więc wcisnęłam twarz głębiej w podus






