Evelyn
Komisariat policji w Seattle tętnił życiem, ale ja mogłam skupić się tylko na czystej furii emanującej z Sebastiana. Jego zazwyczaj nienaganny wygląd legł w gruzach – miał poluzowany krawat, zwichrzone włosy, a w jego oczach malowała się dzika wściekłość, gdy krążył po małej celi przejściowej.
Poczułam, jak ogarnia mnie zimna determinacja, wiedząc, że muszę chronić Kate i jej dzieci bez wzg






