Evelyn
Następnego popołudnia zabrałam Kate do Felixa na badanie kontrolne, by upewnić się, że wczorajsze wydarzenia nie zaszkodziły dziecku. Jeszcze raz ostrożnie sprawdziłam jej parametry życiowe i z ulgą dostrzegłam stabilność w jej odczytach.
– Wszystko tam jest, tak jak prosiłaś – powiedział profesjonalnie Felix, choć wyczuwałam jego nieustającą dezaprobatę z powodu tego, że pomagałam Kate.
Sk






