Evelyn
Wieczorne powietrze niosło ze sobą subtelny chłód, gdy Devon wjechał swoim samochodem na okrągły podjazd Restauracji Blue Moon. Czułam, jak moje ramiona się spinają, gdy wysiedliśmy; moje dłonie nieświadomie wygładziły srebrną sukienkę, która opinała moje krągłości.
Ramię Devona objęło mnie w talii, a jego dotyk był ciepły i dodawał otuchy. "Hej", powiedział cicho, zauważając sztywność moje






