Evelyn
Napięcie w ogrodzie było duszące. Wzrok Alexa skakał między mną a Devonem, a jego wargi wykrzywiał sardoniczny uśmiech, od którego niepokój pełzł mi po plecach.
Czułam ciężar niewypowiedzianych urazów wiszących ciężko w powietrzu, zagęszczających ciszę jak zbliżająca się burza.
W myślach przypominałam sobie, że musimy teraz odwrócić jego uwagę, by nie zauważyli zbliżającego się Edwarda.
"Ni






