Rozdział 165
Po opuszczeniu terytorium Czarnych Kłów popołudniowe słońce rzucało już długie cienie, gdy nasz samochód przejeżdżał przez bramy Posiadłości Sterlingów.
– Spójrz, kto na ciebie czeka – powiedział Devon, kiwając głową w stronę wejścia.
Moje serce podskoczyło, gdy dostrzegłam na ganku znajome sylwetki. Aiden, Aileen i Lily już tam byli, a ich twarze rozpromieniły się, gdy nasz samochód






