Zamknęłam drzwi i odwróciłam się do mamy. Opierała się o framugę z wyrazem twarzy, którego nie potrafiłam odczytać. Wróciłyśmy do łazienki, a ona nachyliła się. "Jak mam tu wytrzymać cztery lata i znosić tego człowieka, po tym wszystkim, czego się dowiedziałam?"
"Nie wiem. Ale przynajmniej masz dobry powód, żeby być złą. Możesz mu to wypominać przez jakiś czas."
Przytaknęła, a potem zakręciła wo






