Obudziłam się z echem słów babci w powietrzu. „Pierwszy wilkołak i czarownica zostali stworzeni tej samej nocy. Losy spleciony nasze rody, a błogosławieństwo bogini płynie w naszych żyłach.”
Obudziłam się ociężała, jakby to, co mi się śniło, naprawdę się wydarzyło, a nie było tylko snem. Przekręciłam się na bok i łóżko było puste.
Wstałam z łóżka i sprawdziłam telefon. Była siódma rano następnego






