Wyszłam z klasy i skierowałam się prosto do lasu. Potrzebowałam biegu. Byłam sfrustrowana. Ostatnie tygodnie były frustrujące i nie wiedziałam dlaczego.
– No właśnie, że wiesz. – Głos Nix był rozbawiony.
– Nie, nie wiem. – Przebiegłam resztę drogi do leśnego szlaku. Potrzebowałam wiatru we włosach, ziemi pod pazurami.
Megan przewróciła na mnie oczami. – No właśnie, że wiesz.
Zatrzymałam się gwałto






