„Co to w ogóle znaczy?” – krzyknął ktoś.
„Co się dzieje?” – kilku studentów wstało.
„Może powinniśmy po prostu iść do domu?” – Toya wstała i ruszyła w stronę przejścia.
„Spokojnie, wszyscy” – Rowan podszedł bliżej podium. „Pozwólcie mi wszystko wyjaśnić”. Rowan odwrócił się, mierząc członków rady gniewnym spojrzeniem. „Ataki na wszystkie nasze watahy stały się niszczycielskie. Niektóre watahy zost






