Cisza, która nastąpiła, była ogłuszająca. Czekałam, aż wszystkie dziewczyny stojące z Niną i jej siostrą uciekną. "Jeśli się nie ruszysz, oszpecę cię tak, że nikt nie będzie chciał się z tobą parzyć." Głos Toyi był śmiertelnie poważny. Mówiła to z pełnym przekonaniem.
"Co tu się dzieje?" Głos Vince'a brzmiał w tej chwili jak paznokcie po tablicy. Nie miałam teraz ochoty na jego gówno.
Poczułam, ja






