Spojrzałam w górę, zaskoczona, gdy zobaczyłam, że wszyscy na mnie patrzą. "Przepraszam, mama tu zaraz będzie."
Toya wstała, zebrała wszystkie śmieci i zaniosła je do kuchni. "No, panie!" zawołała Toya, wrzucając wszystko do kosza.
"Co?" zawołała Wendy, wstając.
Toya wyszła z kuchni i spojrzała na mnie. "Nie wiem, ile mamy czasu, ale Amy zaraz będzie miała do czynienia z bardzo histeryczną kobietą,






