Pukanie do drzwi sprawiło, że oboje odskoczyliśmy od siebie jak oparzeni. Wpatrywałam się w niego z szeroko otwartymi oczami. Co to, do cholery, było? Czy on się ze mną bawi? Potrząsnęłam głową, żeby przepędzić te chaotyczne myśli, które kłębiły się w mojej głowie. Musiałam zrobić kilka kroków w tył, ale za mną była lada. Chciałam go odepchnąć, ale wiedziałam, że jeśli go dotknę, rozpadnę się na k






