Kolejne tygodnie minęły w wirze zajęć, treningów i ciszy. Wlokłam się przez drzwi po kolejnym długim dniu. Rzuciłam obiad na stolik do kawy i padłam twarzą na kanapę, jęcząc.
Byłam wyczerpana. Nie spałam dobrze, a pomiędzy zajęciami a podwójnymi treningami; funkcjonowałam już tylko na nadziei i marzeniach. Przekręciłam się z jękiem. "Kurwa."
Mój telefon wydał cichy dzwonek i pospiesznie wyciągnę






