"Gotowa na dzisiaj?" Toya obudziła mnie następnego dnia, podając filiżankę kawy, za którą chciałam ją pocałować, i uśmiech.
Skinęłam głową, biorąc pierwszy łyk. "Skończyłam o trzeciej nad ranem. Przeniosłam to też na tablet." Przeciągnęłam się. "Kurwa, moje życie. Jestem wykończona." Ale poczułam, jak uśmiech rozciąga się na mojej twarzy. "Ale to wszystko będzie tego warte."
"Co powiedział?" Toya






