Zjedliśmy szybko, a potem ruszyliśmy na korytarz. Brandon wszedł na drabinę, ale go powstrzymałam. "O co chodzi?"
"Poczekajmy na ogłoszenie." Uśmiechnęłam się do niego, a on skinął głową. Przynieśliśmy krzesła, a Brandon znalazł kilka długich przedłużaczy. Podłączyliśmy tablety i czekaliśmy.
"Co tu się dzieje?" Kilka przypadkowych osób zatrzymało się i zapytało nas, ale my tylko się uśmiechnęliś






