Gdy baner zawisł, usiadłam z powrotem, zauważając, że Rowan właśnie przechodził do sedna. Kątem oka obserwowałam Brandona, ale na szczęście wydawało się, że się uspokoił.
– Co próbujesz powiedzieć, mój królu? – Jedna z reporterek była sfrustrowana jego rozwlekłym tłumaczeniem. Było to widać na jej twarzy. Dziewczyny zachichotały.
– Co? – Odwróciłam się do nich, a Micca nachyliła się do mnie.
–






