Zamknęłam oczy z niedowierzaniem. "Czy to źle?" Toya nachyliła się i wyszeptała. Tylko skinęłam głową.
"To nie koniec. Bogini ma plan." Powiedziałam jej i miałam nadzieję, że to trochę pomoże w bólu, z którym się zmagała. "Nie zrobiłaby ci tego, gdyby nie było powodu."
"Wiem. I myślę, że to jest ten powód." Wyszeptała, jej głos stawał się coraz cichszy.
"Dlaczego?"
"Bo codziennie Vince rozkazuje m






