"Co? Nina ci nie powiedziała, że te podania trafiają prosto na skrzynkę króla?”
Thinius odwrócił się, żeby spojrzeć na Ninę, a ja widziałam, jak cofa się o krok. "Nie, nie, nie powiedziała. Ale to nie ma znaczenia. Wszystkie podania muszą przejść przez radę.” Spróbował się pozbierać i zbliżył się. "Rada już sprawdza, kto nadaje się na to stanowisko.”
Skinęłam głową. "Tak myślałam, że to powiesz.”






