Spojrzałam na Toyę stojącą w drzwiach, zdezorientowana. "Co?"
Wskazała na moją nogę. "Krwawisz, a to się jeszcze nie zagoiło. Dlaczego się nie goisz?" Spojrzałam w dół na moją nogę i zobaczyłam krew lejącą się z niewielkiego skaleczenia.
Zmarszczyłam brwi. "Nie wiem." Spojrzałam z powrotem na nią i wzruszyłam ramionami. "Rozmawiałam z moimi wilczycami i się zdekoncentrowałam."
Teraz ona zmarszczył






