Poczułam, jak te słowa odbierają mi dech w piersiach. "Przepraszam. Co powiedziałaś?" Skupiłam całą uwagę na prezenterce wiadomości i dostrzegłam cień zaskoczenia. Myślała, że już o tym wiem. Potem było tak, jakby w wodzie pojawiła się krew, a te rekiny to rekiny. Byłam otoczona, a wszyscy na mnie krzyczeli.
"Jak się pani czuje z tym, że pani ojciec został okrzyknięty zdrajcą lata po swojej śmierc






