Obserwowałam, jak rozszerzają mu się oczy. "Czy ty mi właśnie rozkazałaś?"
Nachyliłam się blisko, nasze wąsy ocierały się o siebie. "Nie masz prawa się poddawać w walce. Nie teraz, nigdy, a jeśli mam ci to rozkazać, to tak będzie." Warknęłam, ale wtedy ciche kaszlnięcie sprawiło, że gwałtownie się odwróciłam.
"Amy." Cichy szept Carla sprawił, że rzuciłam się do niego. Zmieniłam postać, a moja toga






