Ciszę przerywał jedynie trzask palącego się ognia. Hanna obserwowała, jak wszyscy przyswajają jej słowa. Podeszła do stosu drewna, który zostawił Rowan i wrzuciła do ognia jeszcze kilka kawałków. Dźwięk wyrwał wszystkich z zamyślenia. Wendy wzięła głęboki wdech, a potem się zakrztusiła. "Co do cholery?" Znowu ją zemdliło, a potem zapach uderzył w resztę z nas.
"Co to, kurwa, jest?" Micca też się z






