Lynn zerwała się z łóżka z westchnieniem, a ja niemal zapłakałam z ulgi. Wendy i Toya odskoczyły zaskoczone, ale zaraz znów złapały Lynn. – Wszystko w porządku? – Touya odwróciła twarz Lynn w swoją stronę.
Wendy owinęła dłonie wokół przemoczonego ręcznika i zajrzała pod spód. – Dzięki bogini. – Odsunęła ręcznik całkowicie, oglądając nadgarstek Lynn. – Wygoiło się. – Wstała i zabrała ręcznik do łaz






