Zamrugałam, widząc Shelly krzyczącą, z łzami spływającymi po twarzy, szarpiącą się, by wyrwać sztylet z piersi Abby. Odetchnęłam z ulgą, chwytając ponownie kubek. Skoczyłam do niej i złapałam ją za twarz. "Co ty, kurwa, robisz, ty głupia szmato? Zabiłaś nasze szczenię. Moje dziecko." Złapała garść moich włosów i wyrwała mi je z głowy, ale ja skupiłam się na jej łzach. Potrzebowałam dokładnie pięci






