Biegłyśmy przez drzewa, kierując się w najciemniejsze zakamarki jej umysłu. Co jakiś czas rozlegał się szelest, który sprawiał, że drżały nam uszy. Coś nas obserwowało. Nad nami przemknął cień. Dźwięk rozległ się ponownie, a po moich plecach przebiegł dreszcz. To było prawie tak, jakby miliony małych nóżek czołgały się po czymś. Dostałam gęsiej skórki.
Głos Nix był cichy, kiedy biegłyśmy. "Coś na






