Następnego dnia byłam pełna energii. Ból niemalże zapomniany. Wymknęłam się z domu wczesnym rankiem, stąpając na palcach obok Ricka i Shelly. Jak tylko poczułam gorącą trawę, przemieniłam się, pozwalając Nix pobiegać. Potem Megan będzie miała swoją kolej.
Nix biegła wzdłuż klifu, a następnie skręciła w stronę drzew. „Klif jest piękny, ale to drzewa mnie wołają”. Prychnęła, wplątując się między drz






