Lynn odwróciła się do mojej mamy i ją objęła. "Dziękuję… za wszystko."
Moja mama ją uścisnęła. "Nie, nie trzeba dziękować. Będę twoją luną."
Lynn pokręciła głową. "Już jesteś moją luną." Potem cofnęła się i spojrzała na mnie. "Jestem gotowa."
"Dobrze." Odwróciłam się i uściskałam moją mamę. "Uważaj na tropicieli."
"Bądź bezpieczna." Odsunęła się i ujęła moją twarz w dłonie. "Powiedz ojcu, że go ko






