Roześmiałam się. Bo to było absurdalne. Pamiętałabym, gdyby Garith był moim dziadkiem. Mój tata wystarczająco o nim mówił. "Daj spokój."
Mój tata tylko pokręcił głową i spojrzał na mnie. "Jesteś pewna, że dobrze usłyszałaś imię Garith?"
Przytaknęłam. "Jestem pewna." Wyciągnęłam z powrotem telefon. "Rick to znalazł." Podałam mu telefon, a on kliknął w e-mail. Jego oczy biegały tam i z powrotem po e






