Twarz Lynn aż promieniała triumfem. Brandon wrzasnął. "Derek!" Ale on wciąż był zamrożony. Sam Derek tkwił na kolanach, z otwartymi, ale szklistymi oczyma. Krew wciąż sączyła się z jego ran, ale to bardziej z powodu grawitacji niż z powodu jego serca. Bo jego serce zamilkło. "Nie!" Brandon wrzasnął ponownie, ale Lynn tylko się roześmiała. "Ty głupia suko, sama cię zabiję. Nie zasłużył na śmierć."






