Starłam łzy i wstałam. Odwróciłam się i zobaczyłam, że moja matka wygląda zza rogu, ale machnęłam na nią ręką, żeby odeszła. Rowan zmarszczył brwi. – Dlaczego ją odprawiłaś?
Wzięłam jedną z łopat z jego rąk i zaczęłam kopać. – Nie chciałam, żeby wróciła z Alannah, dopóki nie pozbędziemy się dowodów. – Przesunęłam dłońmi po twarzy.
– Dlaczego? – Rowan uśmiechnął się, ale trochę niepewnie, jakby nie






