Otworzyłam drzwi i… chaos. Wendy krążyła z boku, a moja matka klęczała między nogami Alannah. Alannah, ta słodka dziewczyna, wrzeszczała wniebogłosy. "Kurwa, to boli." Szlochała, wpatrując się w sufit, podczas gdy moja matka klepała ją po udzie.
"Świetnie ci idzie, kochanie. Po prostu oddychaj." Uspokajała ją matka, czułam, jak emanuje swoją kojącą aurą, ale Alannah nie mogła się uspokoić. Podnios






