Wszyscy odwrócili się, by zobaczyć Boginię Księżyca wpatrującą się w nas z kąta pokoju. Nawet moja matka i Wendy wyszły, gdy usłyszały ten głos. Ledwie wygramoliły się z drzwi łazienki, padły na kolana.
– Bogini Księżyca. – Moja matka opuściła głowę na podłogę. – Proszę, wybacz Alannie jej wcześniejsze słowa. – Poczułam od niej zapach strachu. – Jest rozchwiana hormonalnie i emocjonalnie po straci






