Udało mi się wylądować, a Rowan podszedł do mnie. – Wszystko w porządku?
Pokręciłam głową. – Nie… ale będzie musiało być. Musimy iść. – Rozejrzałam się po pokoju i zmarszczyłam brwi. – Toya?
Wskazał za mnie. – Wendy zbiegła tu pytając o statyw do czegoś. Toya pobiegła na górę, żeby jej pomóc go znaleźć.
Toya zbiegła po schodach. – Przepraszam. Jestem gotowa. – Miała ze sobą torbę, którą mi rzuciła






