Głos Nixa krzyczał w mojej głowie. "AMY! SŁUCHAJ NAS."
Megan krzyknęła zaraz potem. "Dlaczego nas nie słucha?"
"Amy!" Toya mnie złapała. Chwyciła mnie za ramię i obróciła. Musiałam się powstrzymać przed zaatakowaniem jej; mój umysł był na wpół obłąkany. Coś było nie tak. Naprawdę nie tak. "Dokąd idziesz? Musimy dostać się na ziemie watahy twojego ojca." Słyszałam zmartwienie w jej głosie, a to usp






