Rowan skinął raz głową. – Ten, kto ma ich znaleźć, jest jeszcze dzieckiem. – Zwrócił się do mnie. – Jesteś tego pewna?
– Wcale nie, ale Bogini wybrała ją nie bez powodu. Musimy uszanować jej decyzję. – Wyłączyłam wszystko na komputerze ojca i biurko znów pociemniało.
– Kiedy twój ojciec znalazł czas na zaprojektowanie tego biurka? – Rowan zapukał w blat, zanim ruszyłam w stronę drzwi.
– Zakładam,






