Odwróciłam się i zobaczyłam Toyę pędzącą w naszym kierunku z pełną prędkością. – Co właśnie powiedziałaś? – Próbowałam zobaczyć, o kim mówi, ale wszyscy byli zdezorientowani. Było tam zbyt wielu mężczyzn stłoczonych razem.
Pobiegła w stronę grupy i chyba zdała sobie sprawę, że wszyscy mają na sobie srebrne kajdany i są ze sobą połączeni łańcuchami. Zatrzymała się obok Rowana, wyglądając na zagubio






