Spojrzał na mnie przez chwilę, zanim jego drżąca dłoń wyciągnęła się, by dotknąć mojej. – Oczywiście, moja Królowo. – Wzdrygnęłam się na te słowa i odwróciłam do Rowana, który już się uśmiechał.
– Zaskoczona? – W jego głosie słyszałam rozbawienie, gdy na niego patrzyłam. Tylko skinęłam głową. – Jesteś Królową.
Moje usta otworzyły się szeroko i siedziałam tam jak ryba wyjęta z wody. – Ale jeszcze n






